Blog Forum Gdańsk jest blogerskim Everestem, otoczonym różnymi stereotypami ograniczającymi się głównie do ochów i achów. Czy tak naprawdę jest? Śląscy blogerzy to sprawdzili!

Blog Forum Gdańsk ma za zadanie wnieść uczestników na wyższy poziom blogowania. To wcale nie oznacza, że w zestawach gadżetów znajdziemy drogę do skarbu, jakim są miliony lajków i pieniądze lejące się z nieba.

Na pewno?

Jako uczestnicy dostaliśmy coś znacznie cenniejszego. Bodziec, który miał nas natchnąć do przekraczania granic, naszych stref komfortu czy poszerzania horyzontów i wyjścia z naszych blogowych grajdołków.

Europejskie Centrum Solidarności. Chwila przed konferencją…

Wiesz co było absolutnie najlepsze? Perfekcyjny balans pomiędzy prelekcjami merytorycznie związane z blogowaniem, jak i tymi odchodzącymi od tworzenia internetowych treści. Z tych ostatnich każdy mógł wyciągnąć inne wnioski, co skutkowało inspirującymi rozmowami w przerwach.

Jako twórcy internetowi mogliśmy podpatrzeć ciekawe narzędzia dla blogerów i youtuberów ułatwiające naszą pracę. Grupowo opracowywaliśmy brief dla klienta i robiliśmy wielką burzę mózgów. Łączyliśmy swoje doświadczenia i wyszła z tego merytoryczna bomba.

Niektóre prelekcje nie były ściśle powiązane z blogowaniem. Miały one wzbudzić naszą ciekawość i zainspirować do przekraczania naszych nawet najmniejszych granic.

Właśnie. Tegorocznym hasłem BFG było przekraczanie granic. Czy tak faktycznie było?

Tak, już teraz zauważam na swoim facebookowym news feedzie, że znajomi zaczęli tworzyć grupy, pisać poradniki, wrzucać ebooki i zaczynać kręcić filmiki. Może te pomysły powstały wcześniej, ale jestem pewna, że zarówno panele, jak i rozmowy w kuluarach, utwierdziła ich w przekonaniu, że te pomysły są słuszne.

A czy jest piękniejsze uczucie, niż chęć do tworzenia, wena i głowa pełna pomysłów jednocześnie?

Przekraczanie granic powinno nam towarzyszyć na każdym kroku i w każdej dziedzinie życia. Tylko dzięki temu możemy robić kroki do przodu.

Autorka relacji: Maja Puente, majapuente.pl